• Praca zdalna – wady i zalety

    Praca zdalna – wady i zalety

    Jeszcze do niedawna praca zdalna w Polsce stanowiła formę dodatkowego zajęcia, dzięki któremu można było pozyskać dodatkowe środki. Zwykle korzystali z niej studenci, uczniowie i osoby zatrudnione w niepełnym wymiarze czasu pracy. Dziś to jedna z coraz popularniejszych form pozyskiwania specjalistów w branży IT i mediów.

    Pracy zdalnej nie należy mylić z chałupnictwem. Na próżno szukać tutaj ofert składania długopisów czy innych, domowych prac wykonywanych na zlecenie mniej lub bardziej poważanych firm. Przeglądając liczne ogłoszenia można zauważyć, że coraz więcej przedsiębiorców i firm o zasięgu międzynarodowym, decyduje się na angażowanie dodatkowych osób poprzez nawiązanie współpracy zdalnej. To duże udogodnienie, ponieważ umożliwia ono pracę dla firm położonych w dużych miastach, bez konieczności opuszczania własnego domu.

    Do najważniejszych zalet pracy zdalnej należy przede wszystkim większa swoboda w działaniu i elastyczny grafik. Jeżeli zleceniodawca nie zażyczy sobie inaczej, to my sami decydujemy o tym w jakich godzinach wykonujemy powierzone nam zadania. Należy jednak pamiętać o tym, że to co dla jednych będzie zaletą, dla innych będzie sporym utrudnieniem. Okazuje się bowiem, że nie wszyscy potrafią oddać się w pełni pracy, gdy mogą zostać w domu i tylko klimat „biurowy” działa na nich mobilizująco. W przypadku pracy zdalnej niezwykle trudno uzyskać umowę o pracę, a znaczna część projektów realizowana jest w oparciu o umowy cywilno-prawne. To spora wada, jednak dla osób z branży IT i reklamy, nie stanowi większego problemu.

  • Generacja Y, czyli młodzi na rynku pracy

    Generacja Y, czyli młodzi na rynku pracy

    Młode pokolenie Polaków uznawane jest za niezwykle kreatywne, ambitne i przebojowe. Osoby z tzw. pokolenia Y (urodzonych po 1982 roku), którzy dorastali w świecie rozwijającej się technologii, bardziej od stałej pracy cenią sobie możliwość rozwoju i realizowania własnych pasji. To właśnie oni zdecydowanie chętniej podejmują ryzyko pracy na własny rachunek niż ich rodzice. Być może to słaba sytuacja na rynku pracy jest dla nich tak motywująca, a może to jedynie chęć wyrwania się spod nacisku osób trzecich?

    Współczesny rynek pracy jest niezwykle specyficzny. Z jednej strony obserwujemy dynamiczny rozwój gospodarki (szczególnie tej skoncentrowanej na nowoczesnych technologiach), a z drugiej coraz trudniejszą sytuację na rynku pracy. Umowy o pracę coraz częściej zastępują umowy cywilno-prawne, a wynagrodzenie przeciętnego obywatela pozostawia wiele do życzenia. Równocześnie otwarte granice w obrębie Unii Europejskiej dają większe możliwości rozwoju, nie tylko osobistego, ale i całych firm.

    Wykorzystując wiedzę, doświadczenie i poczucie własnej intuicji, coraz więcej młodych ludzi stawia na samodzielny biznes. Chcą być niezależni, wolni i przede wszystkim w pełni samodzielnie decydować o swoich zarobkach. Nie wszystkim udaje się wspiąć na wyżyny sukcesu, jednak ci bardziej pomysłowi i kreatywni potrafią doskonale odnajdywać się na rynku pełnym konkurencji. To właśnie oni wiedzą w jaki sposób wykorzystywać nadarzające się okazje i z całą pewnością nie dla nich są etaty i praca na obcy rachunek.

  • CV – dlaczego nie mam pracy?

    CV – dlaczego nie mam pracy?

    Często można usłyszeć historie ludzi, którzy przez długie miesiące (a nawet lata) bezskutecznie poszukują nowej pracy. Setki wysłanych CV pozostaje bez odpowiedzi. Teoretycznie posiadają odpowiednie wykształcenie, doświadczenie i kwalifikacje, jednak telefon wciąż milczy jak zaklęty, a skrzynka mailowa odbiera tylko kolejne SPAMy o błyskawicznych pożyczkach na dowód.

    Jeżeli prawdą jest, że rozsyłamy setki CV i z wielką pasją odpowiadamy już niemal na każde ogłoszenie znalezione w sieci, gazecie, przydrożnym słupie i wiacie przystankowej, to prawdopodobnie problem tkwi w naszych dokumentach aplikacyjnych. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że to właśnie CV stanowi naszą unikatową wizytówkę i zaproszenie do bezpośredniego spotkania. I tylko od nas samych zależy, czy osoba po drugiej stronie monitora zechce się z nami spotkać.

    Możesz być pewien, że CV to najmniej odpowiednie miejsce na rozpisywanie bogatej biografii, a informacja o tym w którym roku ukończyłeś szkołę podstawową niczego wartościowego nie wnosi do Twojej prezentacji. Tworzenie kilkustronicowych opisów poprzednich miejsc pracy również nie pomoże znaleźć Ci nowego zajęcia. Tutaj liczą się konkrety.

    Pomyśl o swoim CV jak o prezentacji. Czy jest atrakcyjne z punktu widzenia potencjalnego pracodawcy? Postaraj się podać w CV tylko te informacje, które są ważne dla danego stanowiska. I pamiętaj o eleganckim zdjęciu. Nie musi być „dowodowe”, ale fragment zdjęcia z wakacji jest po prostu nie na miejscu. I koniecznie sprawdź, jakie szablony CV dziś sprawdzają się na rynku.

  • Efektywne metody nauczania języków obcych

    Efektywne metody nauczania języków obcych

    Tradycyjne metody uczenia się słówek na pamięć i wielogodzinne analizowanie zasada gramatyki przechodzą dziś do lamusa. Stare, „szkolne” metody nauczania są nieefektywne, a sami uczniowie potrzebują wielu lat nauki, aby móc prowadzić swobodną konwersację. Na szczęście czasy się zmieniają, a liczne szkoły językowe oferują rewolucyjne metody nauczania.

    Jeżeli wpiszemy w wyszukiwarce internetowej hasło – „jak szybko nauczyć się języka obcego?”, znajdziemy dziesiątki stron z mniej lub bardziej praktycznymi poradami. I chociaż w wielu z nich pojawia się magiczne stwierdzenie „regularny trening i praktyka to klucz do sukcesu”, to jednak wiele osób poszukuje prostszych rozwiązań. Czy jest to w ogóle możliwe?

    Metod nauczania jest wiele. Począwszy od tych tradycyjny, poprzez pewne ich modyfikacje i zajęcia z lektorem, na innowacyjnych rozwiązaniach kończąc. Niektóre szkoły oferują błyskawiczną naukę w stanie głębokiej relaksacji, inne stawiają na intensywne konwersacje w języku obcym, podczas których uczestnicy wzajemnie wskazują swe błędy. Ciekawym rozwiązaniem są także specjalistyczne obozy językowe, a także lekcje w systemie online prowadzone za pośrednictwem Skype lub innego komunikatora.

    O skuteczności poszczególnych metod można dyskutować przez wiele godzin. Każda z nich ma swoich zwolenników i przeciwników. Dla jednych grupowe konwersacje to świetny trening, dla innych efektywne są tylko i wyłącznie indywidualne zajęcia. Najważniejsze jest jednak to, by znaleźć najodpowiedniejszą dla siebie metodę, której nie porzucimy po tygodniu nauki.

  • Polskie uczelnie dla obcokrajowców

    Polskie uczelnie dla obcokrajowców

    Już jakiś czas temu staliśmy się integralną częścią Europy. Otwarte granice i tzw. swobodny przepływ obywateli sprawiły, że podróżowanie w obrębie państw członkowskich stało się niezwykle proste. I właśnie tę swobodę wykorzystują liczne uczelnie, które gotowe są przyjmować studentów z innych państw. Polska pod tym względem nie pozostaje w tyle.

    Polskie szkolnictwo wyższe prawdziwym bum ma już za sobą. Z jednej strony osoby z tzw. „wyżu demograficznego” okres studiowania mają już za sobą, z drugiej zniesienie obowiązkowej służby wojskowej boleśnie odczuły także liczne uczelnie państwowe i prywatne, które próbują wzbudzić zainteresowanie pośród obecnych uczniów szkół średnich. Polacy jednak od rodzimych uczelni wolą te zagraniczne, gdzie mogą nie tylko się uczyć, ale i poznawać inną kulturę. Ponadto studia w Wielkiej Brytanii, Francji czy też w Niemczech to także swoistego rodzaju prestiż.

    Władze uczelni państwowych najwidoczniej wyszły z prostego założenia, że jeżeli Polacy mogą studiować u naszych europejskich braci, to i ich obywatele mogą zagościć w naszym kraju. I tak oto już od pewnego czasu, polskie uczelnie mocno rywalizują z czeskimi uniwersytetami i akademiami, o zainteresowanie studentów z zachodnich państw. Ciekawym zjawiskiem jest coraz większe zainteresowanie studiami w Polsce pośród tzw. portugalskiej elity. Jak twierdzą sami studenci, to kwestia niższych kosztów związanych ze zdobywaniem wiedzy, ale i możliwość podróżowania po świecie. Z Polski mają bowiem doskonały dostęp do Wielkiej Brytanii, Szwecji, Holandii, Niemiec czy też Austrii.